Z serii: Listy do D… Czyli o tym, że zaraz oszaleję…

Nie radzę sobie. Ani trochę. I to wszystko z Twojego powodu…

Próbowałam wszystkiego… Ale nic nie pomaga. Bo w tym wszystkim chodzi po prostu o to, że Cie kocham…

Wiesz, skąd to wiem? Bo nie ważne jak bardzo mnie zranisz, ja zawsze chcę być przy Tobie i Cię wspierać. Bo nieważne, co się dzieje w moim życiu ja ciągle myślę o Tobie…

Tak bardzo mnie to rani. Bo dla Ciebie nie ma znaczenia jak się staram, co robię i że walczę. Dla Ciebie ma znaczenie Twój świat, Twój ból, Ty sam. Ja mogłabym zrezygnować dla Ciebie z wszystkiego. A Ty nie potrafisz dla mnie zrezygnować nawet na chwilę z myślenia tylko o sobie.

Tak, jestem dziś na Ciebie wściekła. Bo liczy się tylko to, że Ty masz doła, że Tobie jest smutno, że Ty nie wiesz, czy chcesz żyć. Nie liczy się to, że mi wali się świat bo nie wiem, nie rozumiem o co Ci chodzi, bo mnie zostawiłeś po raz kolejny łamiąc mi serce…

Kocham Cię. Niestety to jest prawdziwe uczucie. Trwa już 11 miesięcy, choć blisko mnie byłeś tylko przez chwilę. Potem odsuwałeś się ode mnie, aż w końcu zostawiłeś nic nie tłumacząc…

Napisałeś mi dziś, że sam nie wiesz czego chcesz, czy Twoje życie ma sens i czy w ogóle chcesz żyć. Ale jak zapytałam co się stało, czego Ci brakuje do zobaczenia sensu w życiu, to po prostu nie odpisałeś nic…

Tak cholernie mi ciężko! Nie umiem normalnie funkcjonować… Czuję, że zaczynam wariować… Jeszcze nigdy z niczyjego powodu nie było mi AŻ tak ciężko… Tak bardzo chciałabym już o Tobie zapomnieć… Dlaczego leczenie po Tobie serca trwa tak długo… Czy to możliwe żebyś kiedykolwiek stał mi się obojętny? Obawiam się, że zawsze będziesz wywoływał we mnie emocje… Jedyne na co mogę liczyć, to to, że w końcu nauczę się żyć bez Ciebie. Że przyjdzie taki dzień kiedy myśląc o Tobie będę umiała oddychać i nie czuć bólu rozrywającego serce i płuca…

Mimo to… Kocham Cie… I zawsze jakaś część mnie już będzie Cię kochać…

Mimo to… żyję…

3 komentarzy

  1. ~Anonimowy · 31 grudnia 2016 Odpowiedz

    Co za wpis… Chciałbym, żeby kiedyś jakaś kobieta obdarzyła mnie takim uczuciem, jak Ty jego.

    Życzę dużo siły i wytrwałości. Nie poddawaj się i głowa do góry, a jakoś się ułoży! ;)

    • zyjac_mimo · 2 stycznia 2017 Odpowiedz

      Dzięki Anonimowy. Choć dla mnie ta miłość to tak wiele bólu. Teraz będę walczyć o to, żeby zapomnieć. To jedyne co mogę zrobić.. Próbowałam wszystkiego innego. Nie udało się. Też się trzymaj ! :)

Zostaw odpowiedź