z archiwum.

Czasem tak jak teraz czuję ze faceci nie zasługują na to żeby mnie znać. Rozczarowują mnie i choć mam świadomość, że to tak naprawdę ja rozczarowuje sama siebie i swoje chore idealne marzenia to jestem zła na nich. Bo mieli być inni. Bo mieli nie ranić. Bo mieli wiedzieć co czuję. Bo ON w końcu miał mnie rozumieć. Nie rozumie.

Wiem, że to nie jego wina. Nie tylko jego. I wiem że tak naprawdę jestem zła na siebie. Znów uwierzyłam w sen. Nie ma snu. indeksJest szara rzeczywistość, w której idąc ciemnym lasem spotkałam śliczne owoce. Te owoce nie są magiczne. One nie zmienia tego, że dalej idę ciemnym lasem.

Te owoce nie sprawią, że to będzie sen. Nie ma snu. Idę dalej ciemnym lasem.

Bo to tak boli, że ja widzę w facetach to co chciałabym od nich dostać. To czego od nich tak bardzo potrzebuję. Że myślę, że oni to wiedzą i rozumieją. Nie. Ja jestem jedną z opcji. Nie jestem najlepsza, cudowna, tylko następna. Coś pomiędzy. Zawsze może być nagle ktoś po mnie. Tak o.

A dla mnie to tylko logiczne. To tylko zrozumiałe. To umysł. Moje emocje nic z tego nie rozumieją. Sa wściekłe. Czują się nic niewarte. Byle jakie. Znów…

Zostaw odpowiedź